Pióropusz

Pióropusz
Muzyka: Le Moor
Słowa: Dorian Pik

Gdy łaziłem po biurowcu nabrałem wątpliwości
Ile jeszcze mogę? Ile pośród takich gości?
Widząc co rano w tych barwach ten świat
Pomyślałem: odchodzę nie kalkulując strat
Nie dam rady słuchać dłużej tego pierdolenia
To do posprzątania, a tamto do zrobienia
PRZYNIEŚ – PODAJ – POZAMIATAJ
ZA COŚ, KURWA, TA WYPŁATA
Gdy wracałem z tej roboty zapaliła mi się lampka
Przecież najbardziej lubię chodzić w trampkach
Przyszedł czas wydostać się z tej dziupli
Najbardziej w życiu cenię moich kumpli!

Kupię se pióropusz
A potem zgolę głowę
Wyrwę cztery zęby
Włożę platynowe
Kupię se gramofon
I płyty winylowe
Cisnę w kąt krawatem
Pójdę na budowę

I już zdecydowany, odchodzę na sto procent
Założyłem plecak, spakowałem procę
I nagle w jednej chwili wywrócił się mój świat
Amor strzelił celnie, a celował siedem lat
Jakby było mało – brak odwzajemnienia
Wykręca mi bebechy. To skutek jest zaćmienia
MOJA GŁOWA WCIĄŻ OD NOWA
KONTESTUJE WSZYSTKIE SŁOWA
I niezdecydowany i co mam począć teraz
Czy ta kobieta pojmie podprogowy przekaz?
Nici z tego, piasek, wtopa, lipa, kosz
Wrócę tutaj wtedy gdy odmieni się mój los

Kupię se pióropusz
A potem zgolę głowę
Wyrwę cztery zęby
Włożę platynowe
Kupię se gramofon
I płyty winylowe
Cisnę w kąt krawatem
Pójdę na budowę

2010 LeMoor  •  Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie MTWeb  •  Agencja Interaktywna